Transkrypcja wideo
Tylko lokalnie — nic nie jest wysyłane, chyba że to zapiszesz albo udostępnisz.
Zamień film lub nagranie na tekst, bez wysyłania go gdziekolwiek
Jak zrobić transkrypcję wideo
- Przeciągnij film lub nagranie — zostaje na twoim urządzeniu
- Wybierz język mówiony albo pozwól wykryć go z nagrania
- Naciśnij Transkrybuj i patrz, jak pojawia się tekst
- Skopiuj go albo pobierz jako TXT, Word, PDF, SRT lub VTT
Działa na twoim komputerze. Nagranie nie jest wysyłane.
Zapisz to narzędzie
Miej Transkrypcja wideo pod ręką
Użyj menu Udostępnij w przeglądarce, a potem „Dodaj do ekranu głównego”.
O tym narzędziu
Przeciągnij film albo plik dźwiękowy, a narzędzie zapisze to, co w nim powiedziano. Sprawdza się przy nagraniach, które naprawdę trzeba spisać — wywiad, wykład, spotkanie, podcast, notatka głosowa — i radzi sobie z ponad dwudziestoma językami, w tym z polskim, duńskim, niderlandzkim, niemieckim i hiszpańskim. Niezwykłe jest to, gdzie działa. Model rozpoznawania mowy pobiera się do przeglądarki za pierwszym razem, a wszystko dalsze dzieje się na twoim komputerze: nagranie nigdy nie jest wysyłane, nigdy nie trafia na serwer i nikt inny go nie słyszy. Przy takich plikach liczy się to bardziej niż zwykle — nagrane zebranie albo rozmowa z pacjentem to dokładnie to, czego nie wkleja się na obcą stronę z nadzieją, że będzie dobrze. Pierwsze uruchomienie pobiera model i chwilę trwa. Potem jest szybko: na laptopie z nowszym układem graficznym dziesięciominutowy film spisuje się w około półtorej minuty, a nawet na starszym sprzęcie bez GPU kończy się szybciej, niż trwa nagranie. Tekst pojawia się na bieżąco, a pracę można przerwać i zachować to, co już powstało. Na koniec możesz skopiować tekst albo zapisać go jako TXT, dokument Word, PDF, Markdown, arkusz kalkulacyjny, albo jako napisy SRT i VTT, które odczyta odtwarzacz wideo.
Najczęstsze pytania
Czy mój film jest gdzieś wysyłany?
Nie. Model mowy pobiera się do przeglądarki, a transkrypcja powstaje na twoim komputerze — nagranie nie trafia ani do nas, ani do nikogo innego. Po pobraniu modelu możesz odłączyć internet, a narzędzie i tak będzie działać.
Czy potrafi sam rozpoznać, w jakim języku mówią?
Tak, i pyta o to sam model mowy — ten sam model, który transkrybuje, rozpoznaje też języki. Przy niderlandzkim nagraniu, na którym testujemy, wskazał niderlandzki z pewnością 96%. Wybrany język pojawia się na liście, gdy tylko jest znany — widzisz więc, że się zgadza, albo przerywasz po kilku sekundach. Jeśli znasz język, wskazanie go samodzielnie pozostaje najpewniejsze.
Ile trwa transkrypcja filmu?
Krócej niż samo nagranie, na każdym sprzęcie, który zmierzyliśmy. Dziesięciominutowy film zajął około 100 sekund na laptopie z układem graficznym i około sześciu i pół minuty na laptopie bez niego. W trakcie pracy widać oszacowanie, które robi się dokładniejsze, bo mierzy twój komputer zamiast zgadywać.
Jakie języki potrafi rozpoznać?
Ponad dwadzieścia: polski, angielski, duński, niderlandzki, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski, fiński, szwedzki, norweski, portugalski, rosyjski, ukraiński, turecki, arabski, hindi, japoński, koreański i chiński. Wybierz go przed startem albo pozwól wykryć język z nagrania — zobacz niżej.
Czy potrafi tłumaczyć to, co słyszy?
Na angielski tak, jest do tego ustawienie. Model umie spisać to, co słyszy, albo przetłumaczyć to na angielski — innych par językowych nie obsługuje. Z polskiego na niemiecki nie potrafi, więc wolimy tego nie oferować, niż oferować źle.
Jakie formaty plików przyjmuje?
Wszystko, co odtworzy twoja przeglądarka: MP4, MOV, WebM, MKV i AVI dla wideo oraz MP3, M4A, WAV, FLAC, OGG i Opus dla dźwięku. Dźwięk wyciąga z filmu samodzielnie, więc nie trzeba go wcześniej wydzielać.
W czym mogę zapisać transkrypcję?
W zwykłym tekście, Wordzie (.docx), PDF, Markdown, CSV do arkusza, JSON oraz jako napisy SRT albo VTT. Formaty dokumentowe mogą nieść znacznik czasu przy każdym akapicie, a pliki napisów niosą czasy, których potrzebuje odtwarzacz.
Jak dokładna jest ta transkrypcja?
Dobra i uczciwie niedoskonała. Przy dziewięciominutowym niderlandzkim wywiadzie zgadzała się niemal słowo w słowo z programem komputerowym; myli głównie nazwy własne, z czym rozpoznawanie mowy radzi sobie najgorzej w ogóle. Przeczytaj tekst, zanim na nim polegniesz.
Czy jest ograniczenie długości?
Dwadzieścia minut na plik. To ograniczenie pamięci, a nie zasada — zdekodowany dźwięk leży w pamięci przeglądarki, a powyżej dwudziestu minut karta ryzykuje twoim komputerem. Długie nagranie podziel wcześniej naszym narzędziem do przycinania dźwięku.
Dlaczego pierwsze uruchomienie jest wolniejsze?
Bo pobiera model mowy. Na komputerze z układem graficznym to około 920 MB, ponieważ tylko pełna precyzja transkrybuje poprawnie — zmierzyliśmy mniejsze warianty: jeden był dziesięć razy wolniejszy, drugi po cichu produkował bzdury. Bez układu graficznego to około 240 MB. Przeglądarka zachowuje model w obu przypadkach, więc drugi plik rusza od razu, a „Szybsza, zgrubna” używa modelu mniej więcej sześć razy mniejszego.
Skąd pochodzi model mowy?
Pobierany jest z Hugging Face, publicznego repozytorium, w którym model został opublikowany. To jedyne żądanie, jakie ta strona kieruje do kogoś z zewnątrz, i biegnie w drugą stronę: pliki schodzą na dół, nic nie idzie w górę. Twojego nagrania nigdy w tym nie ma — trafia do modelu wewnątrz twojej przeglądarki i nie dotyka sieci. Cała reszta, łącznie z kodem uruchamiającym model, pochodzi z helpyself.com.
Czy coś jest zapisywane na moim komputerze?
Żadnych ciasteczek i nic z twojego nagrania ani transkrypcji. Strona pamięta kilka ogólnych ustawień — motyw, to czy jesteś zalogowany — a to narzędzie dokłada jedną rzecz: sam model mowy, w pamięci przeglądarki, żeby drugi plik ruszył od razu. To te 920 MB opisane wyżej (albo 240 MB bez układu graficznego). Zostaje, dopóki nie wyczyścisz danych tej strony w przeglądarce — wtedy znika całkowicie.
Dlaczego w mojej transkrypcji są luki?
Bo coś w nagraniu nie było mową. Muzyka, oklaski, przeciągnięty dźwięk albo pokój z wentylatorem wprowadzają każdy model mowy w pętlę — pisze to samo zdanie w kółko, płynnie i we właściwym języku, a nic w wyniku nie zdradza, że jest zmyślone. Gdy tak się dzieje, fragment jest dekodowany jeszcze kilka razy z większą losowością; jeśli pętla zostaje, fragment jest pomijany, a podsumowanie o tym mówi. Widoczna luka jest lepsza niż akapit dialogu, którego nikt nie wypowiedział.
Pomóż ulepszyć to narzędzie
Znalazłeś błąd, chcesz zmiany albo brakuje Ci jakiegoś narzędzia?
Masz niewysłaną wiadomość.
Dzięki — mamy to. Odpowiedź znajdziesz w swojej skrzynce.Przejdź do moich wiadomości