Zaczernianie PDF-a
Local only — nothing is uploaded unless you save or share it.
Zaczerniaj strony PDF-a porządnie — słowa są usuwane, a nie zakrywane, a plik nigdy nie opuszcza twojego komputera.
- Upuść PDF-a, którego trzeba zaczernić
- Przeciągnij prostokąt nad każdym nazwiskiem, numerem albo akapitem, który musi zniknąć
- Naciśnij Zaczernij i pobierz spłaszczony plik
Przeciągnij nad wszystkim, co musi zniknąć. Kliknij prostokąt, żeby go usunąć, albo otwórz stronę w pełnym rozmiarze, żeby celować dokładnie.
Nic jeszcze nie zaznaczono — przeciągnij prostokąt nad tym, co ma zniknąć.
Każda strona staje się obrazem, więc tekst jest niszczony, a nie zakrywany. W wyniku nie da się szukać ani z niego kopiować.
Zapisz to narzędzie
Miej Zaczernianie PDF-a pod ręką
Użyj menu Udostępnij w przeglądarce, a potem „Dodaj do ekranu głównego”.
O tym narzędziu
Jest jeden konkretny sposób, w jaki zaczernianie idzie źle, i od dwudziestu lat kompromituje kancelarie prawne, urzędy i gazety. Ktoś zabiera się za ukrycie tekstu na stronach PDF-a, rysuje w edytorze czarny prostokąt na nazwisku i zapisuje plik. Obrazek wygląda dobrze. Słowa nadal tam są — zaznacz w poprzek prostokąta, wklej do edytora tekstu, a wyjdzie nazwisko. Prostokąt był rysunkiem na wierzchu dokumentu, którego nigdy nie zmieniono. To narzędzie do zaczerniania nie może zawieść w ten sposób, bo nie rysuje na stronie. Żeby zaczernić tekst w dokumentach PDF, usuwa tekst, zamiast go przesłaniać. Kiedy zaczerniasz tu strony PDF-a, każda strona zamieniana jest w obraz, prostokąty malowane są na obrazie, a z tych obrazów budowany jest nowy PDF. Nie zostaje żadna warstwa tekstu do zaznaczenia, bo nie ma jej w ogóle. Metadane dokumentu, jego blok XMP, wszelkie osadzone pliki i adnotacje odchodzą razem z nią — a robota, która zaczernia słowa, ale wciąż niesie nazwisko autora i pierwotną nazwę pliku, jest zrobiona tylko w połowie. Wszystko to dzieje się w twojej przeglądarce. Dokument nie jest wysyłany, prostokąty nie są wysyłane i nic nie jest przechowywane. Tutaj ma to większe znaczenie niż gdziekolwiek indziej na tej stronie: plik, który ktoś zaczernia, jest z definicji plikiem, w którym jest coś, czego nie należy udostępniać. Cena gwarancji, powiedziana wprost, a nie odkryta później: wynikiem jest obraz dokumentu. Nie da się w nim szukać, nie da się z niego skopiować tekstu i jest większym plikiem. To wymiana za pewność — a jeśli potrzebujesz zaczernionego PDF-a, w którym nadal da się szukać, żadne narzędzie w przeglądarce nie da ci uczciwie obu rzeczy.
Najczęstsze pytania
Czy tekst naprawdę zniknął, czy jest tylko zakryty?
Naprawdę zniknął. Zwykłe podejście — narysuj prostokąt, zapisz — zostawia każde słowo w pliku, do zaznaczenia i skopiowania, i właśnie tak zaczernione pisma sądowe wyciekają od dwóch dekad. To odbudowuje każdą stronę jako obraz z namalowanymi prostokątami, więc pod spodem nie ma tekstu do odzyskania. Otwórz wynik, spróbuj zaznaczyć zaczerniony obszar, i nie ma tam czego zaznaczać.
Czy mój dokument jest wysyłany na wasze serwery?
Nie i właśnie dlatego to narzędzie nie ma API. PDF czytany jest w twojej przeglądarce, strony rysowane są tam, i tam budowany jest zaczerniony plik. Nic nie jest do nas wysyłane w żadnym momencie. Zaczerniany dokument to ostatni plik, jaki ktokolwiek powinien wysyłać obcym.
Dlaczego zaczerniony PDF jest większy i czemu nie mogę w nim szukać?
Bo jest teraz obrazem dokumentu, a nie dokumentem. To właśnie czyni zaczernienie bezpiecznym — tekstu, którego nie ma, nie da się wydobyć — i jest to wymiana, którą narzędzie robi celowo. Spłaszczana jest każda strona, nie tylko te z prostokątami, żebyś nie skończył z plikiem, w którym strona czwarta jest obrazem, a piąta nie, i nikt nie potrafi powiedzieć, które strony naprawdę sprawdzono.
Czy usuwa także metadane?
Tak. Nowy plik budowany jest z obrazów, więc pierwotne metadane, blok XMP, adnotacje, pola formularzy i osadzone pliki nie idą razem z nim. To warte tyle samo co prostokąty: dokument, który zaczerniono, ale który wciąż podaje swojego autora, historię wersji i ścieżkę sieciową, z której go zapisano, wypuścił większość tego, co miało znaczenie.
Czy mogę zaczernić kilka stron naraz?
Tak. Narysuj prostokąty na dowolnej liczbie stron przed uruchomieniem — każda strona w podglądzie bierze własne, a licznik pod podglądem mówi, ile prostokątów czeka na ilu stronach. Po naciśnięciu przycisku spłaszczana jest każda strona dokumentu, niezależnie od tego, czy ma prostokąt, czy nie.
A jeśli narysuję prostokąt w złym miejscu?
Kliknij prostokąt, żeby go usunąć, albo użyj Wyczyść, żeby zacząć od nowa. Nic nie jest stosowane, dopóki nie naciśniesz Zaczernij — do tego momentu prostokąty są tylko znakami na podglądzie, a plik na twoim dysku nie został w ogóle tknięty.
Jak usunąć wrażliwe informacje z plików PDF na dobre?
Żeby usunąć wrażliwe informacje z dokumentów PDF, upuść plik i przykryj prostokątem każdy ich kawałek — nazwiska, numery kont, adresy, podpisy, wszystko. Żeby trwale usunąć tekst z pdf-a, strona musi przestać być tekstem, i właśnie to się tu dzieje. Jeśli dokument trafi do publicznego obiegu, otwórz potem wynik i spróbuj sam zaznaczyć zaczernione miejsca; sprawdzenie jest tanie, a wpadka droga.
Czy to wystarczy do pisma sądowego albo udostępnienia informacji publicznej?
Zniszczenie jest prawdziwe: w pliku nie zostaje odzyskiwalny tekst. Czego to narzędzie ci nie daje, to łańcucha nadzoru, rejestru zaczernień ani kodu wyłączenia obok każdego prostokąta, których wymagają niektóre przepisy o składaniu pism. Jeśli sąd albo urząd mówi ci, jakiego standardu zaczerniania potrzebuje, kieruj się tamtym dokumentem, a nie tą stroną.
Pomóż ulepszyć to narzędzie
Znalazłeś błąd, chcesz zmiany albo brakuje Ci jakiegoś narzędzia?
Masz niewysłaną wiadomość.
Dzięki — mamy to. Odpowiedź znajdziesz w swojej skrzynce.Go to my messages